Nie było mnie stać na drogie, głośno polecane diety. Zaczęłam więc kombinować. Jak schudnąć, nie przepłacać, przestać jeść śmieciowe jedzenie... Sprawa okazała się nie być aż tak trudną.
Ze znanych diet zaabsorbowałam tylko jeden ich warunek: czytanie etykiet produktów spożywczych. Niestety zawartość tłuszczy i cukrów w każdym posiłku musi być ściśle monitorowana. Nie zamierzam rzucać wartościami, jakie ma posiadać żywność, którą wolno Wam zdjąć z półki w sklepie. Nie o to chodzi. Ważny jest WYBÓR. I do tego drogie Panie musicie się przyzwyczaić. Macie wybór (również co do mężczyzn ;)). Zawsze sięgajcie po produkt o najmniejszej zawartości tłuszczy i cukrów. Nie wstydźcie się stać w markecie przy stoisku, np. z nabiałem i czytać etykietę każdego jogurtu, na który macie ochotę. Z czasem będziecie sięgać po takie, na które wcześniej nawet nie zerkałyście. Najmniej smakowite wizualnie lub te, które nie mamy zakodowane w głowie jako najlepsze z uwagi na częstość reklam w tv. Niestety tak to właśnie działa... Przyzwyczajenia.| obraz aktywności mózgu porównywalny dla osób uzależnionych od kokainy i dla osób otyłych |
Poza tym warto pamiętać, że tłuszcz odkładany w naszych fałdkach nie pochodzi jedynie z tłuszczy przyswajanych w znanej nam postaci. Te, jeśli nie są w nadmiarze, zostają rozkładane do związków prostych i nie wytwarzają większych szkód w postaci opon na brzuchu. Należy pamiętać, że zarówno nadmiar tłuszczu, jak i nadmiar cukrów (przetwarzanych do tłuszczy) zalega w niechcianych miejscach. Na szczęście na wszystko jest rada.
Nie popadajmy oczywiście w skrajności. Codziennie musimy dostarczać odpowiednie ilości cukrów, bo są one niezbędnymi substratami niezliczonych procesów zachodzących w naszym ciele. Odpowiadających za jego zdrowie.
Nie popadajmy oczywiście w skrajności. Codziennie musimy dostarczać odpowiednie ilości cukrów, bo są one niezbędnymi substratami niezliczonych procesów zachodzących w naszym ciele. Odpowiadających za jego zdrowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz