środa, 31 grudnia 2014

wstęp do odchudzania

Nie było mnie stać na drogie, głośno polecane diety. Zaczęłam więc kombinować. Jak schudnąć, nie przepłacać, przestać jeść śmieciowe jedzenie... Sprawa okazała się nie być aż tak trudną.

Ze znanych diet zaabsorbowałam tylko jeden ich warunek: czytanie etykiet produktów spożywczych. Niestety zawartość tłuszczy i cukrów w każdym posiłku musi być ściśle monitorowana. Nie zamierzam rzucać wartościami, jakie ma posiadać żywność, którą wolno Wam zdjąć z półki w sklepie. Nie o to chodzi. Ważny jest WYBÓR. I do tego drogie Panie musicie się przyzwyczaić. Macie wybór (również co do mężczyzn ;)). Zawsze sięgajcie po produkt o najmniejszej zawartości tłuszczy i cukrów. Nie wstydźcie się stać w markecie przy stoisku, np. z nabiałem i czytać etykietę każdego jogurtu, na który macie ochotę. Z czasem będziecie sięgać po takie, na które wcześniej nawet nie zerkałyście. Najmniej smakowite wizualnie lub te, które nie mamy zakodowane w głowie jako najlepsze z uwagi na częstość reklam w tv. Niestety tak to właśnie działa... Przyzwyczajenia.

obraz aktywności mózgu porównywalny
dla osób uzależnionych od kokainy i dla osób otyłych
Nasz mózg jest przyzwyczajony do otrzymywania produktów o bardzo dużej zawartości cukru. Cukier działa na mózg jak narkotyk, należy więc odstawiać go umiejętnie i stanowczo. Sięgać po coraz 'chudsze' produkty. Zawsze stopniowo. Nie mają sensu diety, które każą Wam z dnia na dzień wywrócić Wasz jadłospis do góry nogami. Bo wtedy mózg, niezadowolony z nagłego niedoboru swojego 'narkotyku' będzie tak długo uruchamiał ośrodek głodu, wprawiał organizm w zły stan, czasem doprowadzał do depresyjnych nastrojów, aż złamiecie się i pochłoniecie potworne ilości niezdrowych produktów. A wtedy cała męczarnia na nic. Tak drogie Panie, nasz mózg jest samolubny! Chętnie upasłby nasze ciało, po to tylko by mieć nieograniczony dostęp do cukru. Na szczęście istnieje też SILNA WOLA.

Poza tym warto pamiętać, że tłuszcz odkładany w naszych fałdkach nie pochodzi jedynie z tłuszczy przyswajanych w znanej nam postaci. Te, jeśli nie są w nadmiarze, zostają rozkładane do związków prostych i nie wytwarzają większych szkód w postaci opon na brzuchu. Należy pamiętać, że zarówno nadmiar tłuszczu, jak i nadmiar cukrów (przetwarzanych do tłuszczy) zalega w niechcianych miejscach. Na szczęście na wszystko jest rada.

Nie popadajmy oczywiście w skrajności. Codziennie musimy dostarczać odpowiednie ilości cukrów, bo są one niezbędnymi substratami niezliczonych procesów zachodzących w naszym ciele. Odpowiadających za jego zdrowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz